Historia AUTOGAZ DOMAŃSKI

Założone latem 1991 roku Przedsiębiorstwo Wielobranżowe "AUTOGAZ" było pierwszą w Polsce firmą, którą minister transportu i gospodarki morskiej

"..upoważnił do montażu w układzie zasilania silników instalacji gazowej przystosowanej do zasilania gazem płynnym (propan-butan).."

Tym samym, z dniem 14 sierpnia 1991 roku, została zalegalizowana "gazyfikacja" samochodów, której początki dał założyciel firmy, a sięgają one roku 1974. Był to okres, w którym świat ostatecznie uświadomił sobie, że ropa naftowa kiedyś się skończy i czas najwyższy zacząć nią racjonalnie gospodarować.

Nie tylko ta okoliczność stała się powodem, dla którego zainteresowałem się alternatywnym źródłem zasilania. W tym czasie bowiem w Polsce królowała gospodarka planowa, a obowiązująca polityka cenowa "gwarantowała" stabilne i odporne na "zachodnie fanaberie" ceny...

Dlatego nie będzie w tym żadnej przesady, jeżeli przyjmiemy, że decydującym impulsem do rozpoczęcia prac nad przystosowaniem mojego Fiata 125p do napędu gazem, była przemożna chęć zmierzenia się z interesującym wyzwaniem natury technicznej. Dzięki wyjątkowej wyrozumiałości i życzliwości napotkanych po drodze ludzi w ówczesnej Komunalnej Rozlewni Gazu Płynnego KORGAZ 1 w Poznaniu, a zwłaszcza jej długoletniego dyrektora technicznego Pana Kazimierza Kaczmarskiego, którego zasług dla całej sprawy nie sposób przecenić, mogłem już w czerwcu 1974 roku w urlopową podróż wyruszyć na "prawdziwym gazie"...

Upłynęło wiele lat udoskonaleń i przeróbek, zanim w moje ręce "wpadła" pierwsza oryginalna instalacja gazowa rodem z zachodu... Stało się to możliwe, ponieważ w czasie "odpornej" na światowe trendy gospodarce dla utrzymania stabilnej ceny paliwa wprowadzono jego reglamentację. Oznaczało to, że miesięcznie właściciel takiego auta jak Polonez czy Fiat 125p mógł kupić tylko 30 litrów "żółtej" benzyny (E94).

Z tego oto prozaicznego powodu, nad hobbistycznymi zainteresowaniami technicznymi, coraz częściej zaczęły górować zwykłe sprawy merkantylne... Hasło "Polak potrafi" znalazło tu nadzwyczaj podatny grunt, a motywacje do jego realizacji były wyjątkowo silne. Z różnych stron Europy ściągano do Polski, najczęściej używane, samochodowe instalacje na gaz płynny propan-butan i w ten sposób radzono sobie z reglamentacją paliwa. Zachodzące u schyłku lat osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zmiany w krajowej strukturze społeczno-gospodarczej, zachęciły mnie do podjęcia próby zalegalizowania tej działalności.

I tu znowu - podobnie, jak przed siedemnastoma laty - trafiłem na wyjątkowo życzliwe sprawie osoby, tak w Ministerstwie Transportu i Gospodarki Morskiej, jak i w Instytucie Transportu Samochodowego, Panów inżynierów Witolda Przychodzenia i Józefa Majkę, którym w tym miejscu raz jeszcze składam szczere podziękowania i do których w imieniu całej "gazowej braci" kieruję słowa wyjątkowego uznania.


Zapraszam na archiwalną stronę firmy, gdzie "przemawiają" dokumenty...